• Wpisów: 11
  • Średnio co: 239 dni
  • Ostatni wpis: 7 lat temu, 20:26
  • Licznik odwiedzin: 5 627 / 2879 dni
 
yokolinamakeup
 
Wiem, wiem- kolejne zakupy:/ W woli wyjaśnienia- mieszkam jeszcze z dwoma niewiastami i wszystkie kosmetyki jakie kupujemy praktycznie dzieli się na trzy osoby, także wbrew pozorom nie jest tego aż tak dużo (nie wliczając podkładów i kremów). Więc dzisiaj w ramach zajęć na uczelni, stwierdziłam iż nie mam ochoty tam jechać bo i po co:P Jednak miałam nieodpartą chęć na zakupy kosmetyczne i nie tylko (ostatnio troszkę łapię doły niestety). Jechałam na zakupy jednak z zamiarem kupna ładnych botków, niestety nic mi nie wpadło w oko (widocznie taki dzisiaj mam dzień:)
P1040633.JPG


Oto całe moje dzisiejsze zakupy (nie licząc kolejnej paczki papierosów;/).

Zacznę od pierwszej zakupionej rzeczy w drogerii Natura:


P1040634.JPG


Jest to prostujący lotion do włosów got2b smooth and chic. (19,90 zł), Dużo recenzji na jego temat czytałam i oglądałam w filmikach na YT więc postanowiłam spróbować. Moje włosy są bardzo gęste, jest ich mnóstwo, a na dodatek są jakby ktoś mi nałożył w nocy ogromne wałki- masakra!!! Prostowanie moich włosów trwa ok 1h dziennie, a i tak nie można ich nazwać wtedy prostymi:P Dlatego bez takich kosmetyków się nie obędzie. Co do lotionu:

Zapach: 6! (śliczny, owocowy zapach!!)
Konsystencja: 6 (kremowa)
Opakowanie: 6 (bardzo dziewczęce)
Działanie: 5 (tylko tyle gdyż prócz tego, że pomaga faktycznie włosy wyprostować to stają się one trochę jakby napuszone, co przy tego rodzaju kosmetyku nie powinno mieć miejsca, ale jedwab z biosilka na wszystko zaradzi:P
Uważam, że jest godny polecenia, na pewno dużo leprzy od L'oreal'a i Nivea, no i ten zapach....<lato>.


2.)


P1040635.JPG


Jest to tusz do rzęs chyba wszystkim wam znany i nie trzeba go bliżej przedstawiać:) Na pewno zrobię osobną jego recenzję ze zdjęciami "przed i po". Także dzisiaj to chyba wszystko na temat tej mascary. Kupiłam ją ponieważ ta zakupiona z YSL jest cudowna, ale szkoda mi jej na co dzień, a o tej słyszałam wiele pochlebnych opinii.


3.)


P1040636.JPG


Kredeczka do oczu nr 5 z "my secret", urzekł mnie w niej metaliczno-brokatowy odcień, nie wiem jeszcze jak sprawuje się na dłuższą metę, ale póki co kolor wygląda ślicznie i nie paskudzi, ani nie rozmazuje się na powiece. Kredka kosztowała ok 6 zł, więc nie jest jakoś masakrycznie droga wręcz nie spodziewam się wiele po jej trwałości.

4.)


P1040638.JPG



P1040639.JPG


Cienie do powiem z Sensique nr:103 (koszt to jakieś 7 zł). Fakt jest taki, że potrzebowałam cieni neutralnych/naturalnych barw na praktyki do szpitali czy do placówek,a że są słabo napigmentowane to w tym przypadku ich plus, dla osób nie zobowiązanych z tego typu placówkami-nie polecam, ponieważ niczym na waszej powiece zobaczycie jakiś kolor to się mocno napracujecie, lepiej dodać te 10 zł i kupić trójkątne z Inglota, które na pewno dadzą lepszy efekt!!


5.)


P1040642.JPG

Dla mnie to już klasyk więc myślę, że każdy w jakiś sposób już się zaznajomił z owym produktem. Jednym zdaniem: piękny zapach, świetne działanie za niską cenę (ok 4,50 zł)! POLECAM!!

6.)
P1040646.JPG


Są to najzwyklejsze pędzle do nakładania cieni tyle, że bardzo drobne więc nadają się do bardzo drobiazgowych makijaży oczu. Zakupine w Naturze za kwotę 4,49 zł za sztukę. Ten skośny jednak okazał się niewypałem(bardzo twardy) więc używać go będę do zdobień na paznokciach.

7.)
P1040650.JPG


P1040651.JPG


Duraline (Inglot, 20 zł)- jest to płyn, który pogłębia kolor cieni, pigmentów prasowanych jak i sypkich (właśnie do sypkich będę go używała). Miałam już wcześniej ten produkt. Nakręcę krótki filmik instruktażowy o sposobie w jaki się go używa i wkleję tutaj jutro bo dzisiaj już nie zdążę:)

Kochane/i, na dzisiaj to już koniec bo muszę jechać do pracy. Pozdrawiam serdecznie was wszystkich, pytania oczywiście kierować w komentarzach:)

8.)


P1040643.JPG


eh, a to tak zamiast posiłku w pracy:P

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego