• Wpisów:11
  • Średnio co: 245 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 20:26
  • Licznik odwiedzin:5 754 / 2942 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kolejny dzień, w który wydałam pieniądze Do listy pechów tego miesiąca dodam jeszcze dwie sprawy:
- oblany dzisiejszy egzamin na prawo jazdy...
- we wtorek miałam wypadek (moja siostra kierowała), auto zmasakrowane (mamy je dopiero 3 tygodnie!). Sprawca wypadku i kierująca poszkodowana leżą w szpitalu! Policjanci stwierdzili, że to cud, że z siostrą jeszcze żyję! Przelaciało nad nami auto, drugie obijało nas przy wielokrotnym dachowaniu gdzie wszystkie części leciały na nas (koła z całą zapudową- te rurki itp...). MASAKRA

Dlatego też na poprawę humoru- zakupy!!

1. Czarna torebka wysadzana nitami, jest śliczna!! W sam raz na uczelnię bo jest duża. Kupiona na...targu (55zł)






2. Druga torebka zakupiona przez internet. Niestety, nie spełniła moich oczekiwać- liczyłam na większą, a jest to tak zwany chlebaczek. Mieści zeszyt a5. Mimo to jest bardzo ładna i zostawiam ją sobie. Bardzo pakowna!! To zasługa trzech komór, bardzo pakownych! Kieszonki również ma!!






3 i 4.) Kosmetyki Avon. Zakupione z wcześniejszym wypróbowaniem! Paleta jest genialna do szkoły, na praktyki!! Świetna pigmentacja!! Mascara świetna! Ma jednak jeden minus, bardzo się kruszy- ale dla mnie to nie problem gdyż co jakiś czas omiatam pędzlem twarz i zmiatam to co osypało się z mascary





Przepraszam, że ostatnio tak rzadko daję notki- niestety siła wyższa. Myślę, że jutro zrobię jakiś sensowny makijaż Jeżeli macie prośby co do makijażu to piszcie, postaram się spełnić
  • awatar Galadriel: uszy do góry moja droga :* mój brat też nie zgał (a pasjonuje się samochodami odkąd zaczął chodzić), to bardzo nieobiektywny egzamin, ale podszkolisz się i zdasz :)
  • awatar godsend: Torebki boskie. Może zaproponujesz jakiś makijaż do pracy pasujący do białej koszuli i jasnozielonej apaszki :) Mam kilka zestawów makijaży ale już mi się znudziły i może mnie zainspirujesz :)
  • awatar StylowyZawrotGlowy: piękne torby obie ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wiem, wiem Już 3 dni nic nie napisałam, obiecuję jakiś porządny wpis jutro Dzisiaj to ja się relaksuję w domu Małe spa sobie robię Przed chwilą podliczyłam wszystkie metki z rzeczy od początku października zakupionych w Promodzie...chyba czas zakończyć zakupy na ten miesiąc...gdyby nie 50% zniżki to za te wszystkie rzeczy zapłaciłabym 786 zł!! Boshe mój, istna masakra!! Tak mam zawsze kiedy coś mi nie wychodzi...ten miesiąc jest wyjątkowo okrutny!!
1. Zakończenie związku (4 lata z jedną osobą potrafią uzależnić!!)
2. Biedna moja kicia Sasha miała sterylkę i nie potrafi dojść do siebie!! (Kaleka kotka bez ogonka, a teraz jeszcze ta sterylka!!). Chodzi po domu smutna, miauczy no i ciągle mnie po twarzy liże, nie ma co się dziwić, że moja cera wygląda jak ser szwajcarski tyle, że zamiast dziur są paskudne wyboje (pryszcze)!!
3. Grypa, która na dwa tygodnie uziemiła mnie w domowych pieleszach!
4. Rozpoczęcie diety!!

Ten miesiąc mnie przytłacza!! Mam ochotę krzyczeć, ale nie mam gdzie... Za to moja rodzina nie chce już zbytnio ze mną obcować, wiedząc iż są narażeni na moją wredotę! Phi... po co mi ludzie, rodzina, znajomi...przyjaciele?! Całe życie staram się robić wszystko by im pomóc i wspierać, a teraz kiedy ja ich potrzebuję to...shit!!!
Miało być wesoło, a wyszło jak zwykle
Od 1 października za to osiągnęłam bardzo wiele:
- zobaczyłam swoje ulubione filmy (37 filmów!!)
- w pocie nudy szlifowałam swoją rękę do makijaży (ok 4 makijaży dziennie). Praktyka ta odbiła się również na budżecie ponieważ płyny do demakijaży i płatki kosmetyczne traktowane były jak złoty środek na ból!!
- schudłam 3,5 kg!! <jupi>
- w końcu zadbałam o swoje brwi- to moja największa bolączka...całe ciało woskuję bez problemu, ale te brwi jakoś normalnie mnie denerwują- rosną za szybko!!

Teraz dodam parę zdjęć rzeczy, które dzisiaj wiodą prym w mojej egzystencji!!


Kicia (Sasha) po sterylce, jeszcze w kubraczku (do przyszłej soboty) Biedna moja!!


Maseczka, którą mam na twarzy pisząc tę notkę


Krem punktowy na pryszcze Zaaplikuję po zmyciu maseczki


I paznokcie sobie zrobię na jutro



I wypiję te boskie trunki Ouzo trzymane na taką właśnie okazję No i wino, które kocham równie jak Carlo Rossi


I zapalę obie dzisiaj nie raz, a co? Dzisiaj mogę wszystko!!


A do tego będę czytała, czytała i czytała Do końca zostało mi 96 stron, więc spokojnie to ogarnę przy Kadarce


To są te głupie, nieszczęsne cenówki z Promoda...DO KOSZA!!


A to ja, po domowemu w zaschniętej już maseczce


To moja rozkoszna, mała kicia-mizia przed sterylką Kocham tego szkraba bardziej niż cokolwiek na świecie


Pozdrawiam serdecznie w niedzielne popołudnie

Czas na songa Tym razem wyjątkowy i jednorazowy duet- dwa różne światy i arcydzieło, które powstało z tej współpracy!! MASAKRYCZNIE KOCHAM!!!
  • awatar vodeczka: kadarka, ouzo, książka.... oj lubimy to samo xD
  • awatar Galadriel: też właśnie kupiłam Effaclar A.I. :)
  • awatar Crazy Girl: Śliczna ta Twoja Kicia :) Życzę jej dużo zdrówka :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Na prośbę jednej z was zamieszczam notkę na temat mojej palety firmy Manly. Jest to bardzo popularna paleta 120 cieni na YT jak i w kręgach makijażystów. Mimo swojej niskiej ceny można z niej wyczarować niesamowite makijaże.
W paletce znajdują się zarówno cienie matowe, perłowe jak i te "iskrzące" czyli brokatowe. Ja jestem bardzo zadowolona z tej palety. Kolory są cudowne! Jedne bardziej, a drugie mniej napigmentowane. Mają jednak wielką wadę- bardzo się osypują przy nakładaniu. Ja znalazłam na to sposób. Najlepiej użyć Duraline (inglot), które prezentowałam już wcześniej. Przy nakładaniu na mokro również nie ma mowy o osypywaniu się, jednak wtedy zyskują intensywniejszy kolor! Świetną alternatywą dla Duraline jest baza pod cienie. Ja używam tej najtańszej z Yoko Virtual. Jest naprawdę świetna i tania! Cienie te plus minusa mają ogromne plusy:
+intensywność koloru zależy od nas (jeżeli chcemy uzyskać efekt delikatny wtedy nanosimy na pędzelek mniej cienia)
+ są bardzo trwałe! Nawet bez bazy utrzymują się bardzo długo w niezmiennej formie!
+ kolorystyka, która pozwala nam na swobodne kompozycje (120 cieni to wystarczająco dużo!)
+ cena: 120 zł (kupowałam je rok temu więc cena ulega zmianie).

Czas na fotky!!












Zachęcam do zakupienia tej palety. Zapewniam Was, że jak już ją zakupicie to wybierzecie sobie odcienie, bez których nie wykonacie makijażu oka, a co za tym idzie będzie go coraz mniej i mniej i mniej... aż w końcu wasz ulubiony kolor zniknie z paletki Ja niestety tak miałam co zresztą widoczne jest na zdjęciach.

Podaję linki do aukcji z paletką (allegro):
http://allegro.pl/item778769314_120_profesjonalnych_cieni_cienie_manly_promocja_1.html

http://allegro.pl/item778778117_120_profesjonalnych_cieni_paleta_promocja_manly_2.html
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
No to tak jak obiecałam notka będzie na temat najgorszych (moim zdaniem) kosmetyków kolorowych!!

1.) Paletka czterech cieni do powiek z H&M'u- dla porównania zdjęcie drugiej, bardzo dobrej palety z tej firmy. Co z tymi czterema cieniami jest nie tak? Aby było je widać na powiekach trzeba się nieźle nagimnastykować, a i efekt jest krótkotrwały! Słaba pigmentacja i opakowanie mało wytrzymałe!! Jeżeli będziecie kupować w sklepie tym cienie to nie kupujcie tych!! Te drugie (10 cieni), w przeciwieństwie do swojego "konkurenta", są dobrze napigmentowane, a kolorki są śliczne!! Decyzja należy do was. Jeżeli chodzi o cenę to z tego co pamiętam obie kosztowały ok 14 zł!!



2.) Potrójne cienie do powiek z Euphory (mimo wszystko, ta nazwa jest nam lepiej przyswajalna). Co z nimi jest nie tak?? Więcej brokatu niż kolorku!! WIELKIE NIE, mimo swojej niskiej ceny (do 12 zł), ja już się nie dam nabrać!!



3.) Kolejne cienie do powiek, tym razem firma- Ingrid! Z tymi cieniami to już w ogóle porażka!! Efekt bardzo słaby!! Poprzedniczki bynajmniej miały w sobie brokat, który był widoczny- ta natomiast nawet tego nie posiada! Słaba pigmentacja! Osypują się okrutnie!! Już nie zagoszczą w mojej kosmetyczce nigdy! Mimo bazy pod makijaż bardzo lubią się rolować!!


4.) Sypkie cienie do powiek (AVON). No ja wiem, że czasami trudno mi dogodzić, ale bez przesady! Kwota- 19,90 zł- stanowczo za wiele!!!!!! Nie wiem co mnie podkusiło!! Zacznę od tego, że się osypują (akurat to mnie nie zdziwiło, w końcu co cienie sypkie). , kolorek bardzo bury i bez tego czegoś co sprawia, że zachwycamy się jakimś odcieniem. Ja jestem na nie!



5.) Podkład, który jest jak horror?? To właśnie ten! Kupiłam go na lato. Poszukiwałam lekkiego podkładu o lekkiej konsystencji, ale mimo wszystko kryjącego. Pani w Rossmanie poleciła mi właśnie ten bo jak stwierdziła: "do mojej tłustej, świecącej się cery potrzebny jest podkład beztłuszczowy". Ten podkład na pewno nie jest beztłuszczowy!! Efekt: jeszcze bardziej świecąca się twarz, krycie minimalne, miałam wręcz wrażenie, że po jego użyciu wszystkie niechciane pryszcze wyglądały na większe, i większe i większe... MASAKRA!! Po 2 tygodniach okazało się, że zamiast wody (miała być bazą podkładu co sprawić miało, że jest beztłuszczowy)w podkładzie jest BARDZO DUŻO tłustego olejku, a wiem to po bo po tych dwóch tygodniach podkład się zważył. Nie potrafię chyba opisać tego jak beznadziejnie dałam się wyrolować. Kwota wtedy to 23 zł jeżeli dobrze pamiętam


6.)Mascara z Astora! Do zakupienia skusiła mnie w miarę niska cena i dołączona pęseta w zestawie (21 zł). I na tym koniec- jeżeli, któraś z was lubi krótkie i posklejane rzęsy to ta mascara przypadnie Ci do gustu. Pęseta bardzo fajna i poręczna. Tusz to KLAPA!!



7.) Mascara kolejna Pomyłka! Nie wiem czy to ja tak źle trafiłam, bo zwykle zadowolona jestem z mascar tej firmy. Niestety ta śmierdzi jakby ktoś ją zmieszał ze zmywaczem do paznokci! Skleja rzęsy! Jedna z gorszych mascar jakie kiedykolwiek miałam w ręce!!




To już wszystkie kosmetyki. Jeżeli macie własne zdania na temat tych kosmetyków to proszę napiszcie. Być może znacie jakieś inne zastosowanie tych rzeczy. Pozdrawiam serdecznie Na koniec piosenka- moja ukochana! Takiej Chylińskiej trzeba mi!!!
  • awatar vodeczka: paese mam, takie same kolorki i mi bardzo odpowiada, brokat sie traci szybko :)
  • awatar Galadriel: brrr... może te mascary były przeterminowane
  • awatar Crazy Girl: Ten tusz z Astora miałam i byłam raczej zadowolona :) Ale wiadomo, każdy ma subiektywne odczucia. A pozostałych z przedstawionych kosmetyków niestety nie testowałam. Swoją drogą, ciekawy blog się zapowiada ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
To będzie bardzo jesienny makijaż (mimo, że za oknem śnieg). Światło dzisiaj jest wyjątkowo paskudne więc jakoś zdjęć pozostawia wiele do życzenia. Nie jestem przekonana co do tego makijażu. Jedno jest pewne- jest banalny Każda z nas go wykona. Jest to popularny makijaż jesienny, na YT jest pełno filmików z jego wykonaniem

1.) Na powiekę naniosłam już bazę pod makijaż


2.) Oto pędzle, których będę używała



3.) Malutkim, języczkowym pędzelkiem nanoszę taki oto kolor z paletki. Robię nim tzw. kontur kociego oka.
(nie musi być dokładnie ponieważ i tak będziemy rozcierać



4. Następnie grubszym pędzlem (miękkie włosie)rozcieramy ten cień w kolistymi ruchami lekko pnąc kolor ku brwiom.



5.) Teraz biorę perłowy bardzo cień w musie i wypełniam powiekę górną (to miejsce, które nie zostało pokryte brązem).





6.) Fioletowy cień z paletki nakładam w miejsce gdzie nałożyłam ten perłowy w musie wcześniej.



7.) Teraz czas na kącik oka, który pokrywam złotawym odcieniem. Świetnie będzie też wyglądał cień perłowo seledynowy.




8.) Dolną powiekę pokrywamy 3/4 fioletem, i resztę złotym cieniem po czym rozcieramy.

9.) Czas na miejsce pod łukiem brwiowym, wypełniam to miejsce bardzo delikatnym złotawym cieniem, który nakładam już dość dużym skośnym pędzelkiem. W ten sposób łączymy również wszystkie kolory na naszej powiecie. Czyli rozcieramy ku górze cienie na górnej powiece, by nie było bardzo widocznych granic.








To już jest efekt prawie końcowy, brakuje tylko mascary, nie zrobiłam zdjęcia efektu całkowicie końcowego ponieważ mam nałożoną odżywkę na rzęsy.


To już wszystko na ten wpis, nie wiem czy ten makijaż jest godzien wpisu na pingerze;P Niestety, podczas grypy nie zdecydowałam się na bardziej inwazyjny makijaż z czystego lenistwa. Za jakieś 2 lub 3h dodam wpis o kosmetykach kolorowych, które moim skromnym zdaniem są do kitu Tam też zamieszczę piosenkę Piszcie proszę co sądzicie o tym makijażu, jak już mówiłam światło nieodpowiednie spłaszczyło cały efekt. Proszę, bądźcie wyrozumiałe
  • awatar Galadriel: super są te cienie :)
  • awatar yokolinamakeup: Ja nie stosuję kredki bo mam bardzo małe oczy, ale oczywiście masz racje- wygląda to wtedy lepiej!!:) Co do całości to postaram się wkleić, już zmyłam makijaż, ale jutro zrobię na nowo już z rzęsami pomalowanymi, z twarzą no i z kredką, sami stwierdzicie jak lepiej:)
  • awatar godsend: Nie wiem jak inni ale ja nie jestem w stanie ocenić makijażu jeśli nie widzę całej twarzy. Kolorki bardzo fajne ale ciekawi mnie całość. Albo chociaż dwoje pomalowanych oczu ( nie wiem czy napisałam to poprawnie:) ) i oczywiście otwartych. Ja bym jeszcze dodała kredkę na górnej powiece, czarną albo brązową delikatnie rozmazaną . Wtedy rzęsy wydają się gęstrze. Pozdrawiam ciepło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Mascara Colossal volume express by Maybeline

Przed:


Po:





Idealna mascara na co dzień jak dla mnie i za niską cenę
  • awatar Antyweszka: fajny efekt :) lubię takie naturalne, rozczesane rzęsy :)
  • awatar Galadriel: super :) będę czekała z zaciekawieniem :) z L'oreala widziałam dwie ("china white"- perłowy połyskliwy biały, wygląda ciekawie, chyba go wypróbuję i matowy biały-"white"- klasyczny, też ładny), koleżanka mówi, że trwałe są tylko z Avonu, ale nie przepadam za tą firmą...
  • awatar ♥Czarovnica Mai ♥: masz niepokojące oko :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
I znowu zakupy Tym razem troszkę inna branża Z siostrą wczoraj pojechałyśmy do Fashion Hous'u w Sosnowcu (). Troszkę drogi było (jakieś 40 km w jedną stronę). Wybrałyśmy się tam ponieważ wczoraj był dzień promocji Do 90% taniej. Poszukiwałam butów oraz kurtki jesiennej ponieważ póki co chasam sobie w zimowej... Kurtki nie zakupiłam, natomiast buty owszem

1.) Buty HOUSE (nie mam nigdy zaufania do butów kupowanych w sklepach odzieżowych, ale promocja mnie skusiła i fason botków). Płaciłam za nie 39,9 zł, więc nie miałam co się dłużej rozmyślać, tym bardziej, że zostały dwie pary (jedna z moim rozmiarem, a druga z rozmiarem siostry). Także obie pary wykupiłyśmy






2.) Kolczyki zakupione już nie w Sosnowcu, a w moim Rudzkim Tesco! (Moda F&F). Są w pepitkę, którą szczerze wielbię (cena ok 14 zł Zdjęcie jest z palcem, aby można było rozmiar kolczyków dostrzec bo są dość duże jak na "guziczki".




3.) Eh, to już mój ukochany PROMOD (siostra tam pracuje więc mam zniżki) Jest to turkusowy naszyjnik (nie do końca na zdjęciu widać odcień), cały pokryty jest delikatną wełną.(kwota to jakieś 50 zł, przy czym ja płaciłam tylko połowę). Nie do końca wiem jeszcze do czego będę je nosiła, ale nie mogłam się oprzeć





4.) To już ostatni zakup (drogeria Natura). Olejek pielęgnacyjny do ciała w aerozolu bez konserwantów (19,9 zł). Uwielbiam naturalne kosmetyki, i tutaj się również nie zawiodłam! Skóra po nim jest delikatna i gładka- jest świetny na wysuszoną skórę łokci i kolan. Zastanawiałam się długo nad jego kupnem, gdyż nienawidzę tłustego filmu na mojej skórze, ale nie żałuję, olejek nieźle się wchłania, i nie ma mowy o tłustej powłoce!! W sam raz na pielęgnację po mocnym peelingu!! (125 ml)






Na koniec już tylko piosenka, nie należy ona do łatwych i przyjemnych, ale ja uwielbiam!! Oi!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wiem, wiem- kolejne zakupy:/ W woli wyjaśnienia- mieszkam jeszcze z dwoma niewiastami i wszystkie kosmetyki jakie kupujemy praktycznie dzieli się na trzy osoby, także wbrew pozorom nie jest tego aż tak dużo (nie wliczając podkładów i kremów). Więc dzisiaj w ramach zajęć na uczelni, stwierdziłam iż nie mam ochoty tam jechać bo i po co Jednak miałam nieodpartą chęć na zakupy kosmetyczne i nie tylko (ostatnio troszkę łapię doły niestety). Jechałam na zakupy jednak z zamiarem kupna ładnych botków, niestety nic mi nie wpadło w oko (widocznie taki dzisiaj mam dzień

Oto całe moje dzisiejsze zakupy (nie licząc kolejnej paczki papierosów;/).

Zacznę od pierwszej zakupionej rzeczy w drogerii Natura:



Jest to prostujący lotion do włosów got2b smooth and chic. (19,90 zł), Dużo recenzji na jego temat czytałam i oglądałam w filmikach na YT więc postanowiłam spróbować. Moje włosy są bardzo gęste, jest ich mnóstwo, a na dodatek są jakby ktoś mi nałożył w nocy ogromne wałki- masakra!!! Prostowanie moich włosów trwa ok 1h dziennie, a i tak nie można ich nazwać wtedy prostymi Dlatego bez takich kosmetyków się nie obędzie. Co do lotionu:

Zapach: 6! (śliczny, owocowy zapach!!)
Konsystencja: 6 (kremowa)
Opakowanie: 6 (bardzo dziewczęce)
Działanie: 5 (tylko tyle gdyż prócz tego, że pomaga faktycznie włosy wyprostować to stają się one trochę jakby napuszone, co przy tego rodzaju kosmetyku nie powinno mieć miejsca, ale jedwab z biosilka na wszystko zaradzi
Uważam, że jest godny polecenia, na pewno dużo leprzy od L'oreal'a i Nivea, no i ten zapach....<lato>.


2.)



Jest to tusz do rzęs chyba wszystkim wam znany i nie trzeba go bliżej przedstawiać Na pewno zrobię osobną jego recenzję ze zdjęciami "przed i po". Także dzisiaj to chyba wszystko na temat tej mascary. Kupiłam ją ponieważ ta zakupiona z YSL jest cudowna, ale szkoda mi jej na co dzień, a o tej słyszałam wiele pochlebnych opinii.


3.)



Kredeczka do oczu nr 5 z "my secret", urzekł mnie w niej metaliczno-brokatowy odcień, nie wiem jeszcze jak sprawuje się na dłuższą metę, ale póki co kolor wygląda ślicznie i nie paskudzi, ani nie rozmazuje się na powiece. Kredka kosztowała ok 6 zł, więc nie jest jakoś masakrycznie droga wręcz nie spodziewam się wiele po jej trwałości.

4.)





Cienie do powiem z Sensique nr:103 (koszt to jakieś 7 zł). Fakt jest taki, że potrzebowałam cieni neutralnych/naturalnych barw na praktyki do szpitali czy do placówek,a że są słabo napigmentowane to w tym przypadku ich plus, dla osób nie zobowiązanych z tego typu placówkami-nie polecam, ponieważ niczym na waszej powiece zobaczycie jakiś kolor to się mocno napracujecie, lepiej dodać te 10 zł i kupić trójkątne z Inglota, które na pewno dadzą lepszy efekt!!


5.)


Dla mnie to już klasyk więc myślę, że każdy w jakiś sposób już się zaznajomił z owym produktem. Jednym zdaniem: piękny zapach, świetne działanie za niską cenę (ok 4,50 zł)! POLECAM!!

6.)

Są to najzwyklejsze pędzle do nakładania cieni tyle, że bardzo drobne więc nadają się do bardzo drobiazgowych makijaży oczu. Zakupine w Naturze za kwotę 4,49 zł za sztukę. Ten skośny jednak okazał się niewypałem(bardzo twardy) więc używać go będę do zdobień na paznokciach.

7.)


Duraline (Inglot, 20 zł)- jest to płyn, który pogłębia kolor cieni, pigmentów prasowanych jak i sypkich (właśnie do sypkich będę go używała). Miałam już wcześniej ten produkt. Nakręcę krótki filmik instruktażowy o sposobie w jaki się go używa i wkleję tutaj jutro bo dzisiaj już nie zdążę

Kochane/i, na dzisiaj to już koniec bo muszę jechać do pracy. Pozdrawiam serdecznie was wszystkich, pytania oczywiście kierować w komentarzach

8.)



eh, a to tak zamiast posiłku w pracy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jak już obiecałam teraz czas na pigmenty. Zakupione na allegro pod hasłem "pigmenty z MAC'a", oczywiście nie łudziłam się nawet, żeby to były oryginały Przy tej cenie jest to raczej niemożliwe, ale uwielbiam kolory i stwierdziłam, że jednak się skuszę Tak serio to moje kosmetyki są raczej z tej niższej półki. Zawsze mam tak, że chociaż jeden podkład i jeden tusz mam jakiś lepszy, "od święta" używane Także zacznę może od krótkiego opisu. Pigmentów jest 44, zakupionych 30 dodatkowo 10 gratis, a nie wiedzieć czemu wysłali jeszcze 4 w prezencieKolorki są cudowne!! Jednak bez w miarę płynnej bazy się nie obejdzie- nakładanie wtedy jest męką!! Na końcu podam wam swoje ulubione, które wyglądają cudnie na powiece, a niebawem pewnie i makijaże jakieś tutaj zamieszczę z tymi pigmentami

ulubione: 3, 8, 16, 20, 26, 31, 43, 47, 49, 65.

Na koniec oczywiście piosenka na dobry wieczór i spokojną noc
Słucham jej nie tylko jak mam zły humor
  • awatar rozterkowakobita: ojeju, zaskoczyłaś mnie, tyle czasu się przymierzam do zakupu pigmentów, sądziłam, że maluje się nimi lekko i wygodnie...a tu klops.
  • awatar Galadriel: proszę, napisz, jakbyś wiedziała coś na temat rozpowszechnienia MAC-a w Polsce (jest trudno dostępny poza internetem, czekam z niecierpliwością na otwarcie ich linii sklepów, ale nie widać, nie słychać)
  • awatar Gość: Też jej słucham na zły humor- ona niesamowicie kojarzy mi się z latem :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzisiaj spędziłam miło czas na owocnych zakupach Spędzam miło czas pisząc to popijając kawę (<3). Zacznę może od ważnej rzeczy dla każdej z nas- podkład! Długo szukałam podkładu, który dobrze będzie współgrał z moją skórą i myślę, że w końcu mi się udało
-La Roche-Posay UNIFIANCE Creme satin (04)- cena: 86,89 zł.
Jest to podkład dla skóry suchej i wrażliwej, który idealnie nadaje się na zimne dni. Fakt jest taki, że moja cera jest raczej mieszana i wrażliwa (nie sucha!), ale ten podkład zdziałał u mnie cuda już nie raz, dlatego taki wybór. Nie jest to jednak podkład dla osób, które swój makijaż robią niedbale, przy tym podkładzie widać każde niedociągnięcia pędzla (nakładam podkład pędzlem).
Zabawię się teraz w recenzentkę

Zapach: 4+ (chociaż dla mnie nie ma to większego znaczenia to zapach ma troszkę aptekarski)

Konsystencja: 6 (genialnie się rozprowadza)

Działanie: 5 (tylko 5 ponieważ biorę pod uwagę fakt, że moja skóra wcale nie jest sucha, a mimo to sprawdza się u mnie, więc osoby o cerze, dla której jest przeznaczony mogą się zawieść)

Opakowanie: 5+ (proste, schludne, ale niestety na zakrętkę czego nie lubię!)

Jedno jest pewne- doskonale pokrywa, cały dzień skóra jest świeża jakbyśmy dopiero co zrobili makijaż, ale pamiętajmy o dokładnym rozprowadzeniu!!!!


Druga rzecz jaką dzisiaj zakupiłam to mascara. Jednym słowem- bardzo udany zakup.

-YSL Volume Effet Faux Cils Mascara - Wydłużający i pogrubiający tusz do rzęs, czarny -cena: 122zł.

Jako, że mam bardzo krótkie rzęsy i opadające i w ogóle nie poddające się nawet zalotce, to ten tusz powalił mnie na kolana. Na pierwszy rzut oka rzęsy wyglądają po nim normalnie- jak po innym tuszu, ale głębia jaką zyskuje oko jest niesamowita. Nie potrafię tego opisać, ale jeżeli chcecie uzyskać klasyczny, a zarazem tajemniczy efekt, to kupcie sobie tę mascarę!! Polecam!! Już punktuję:
Zapach- 6 (bardzo ładna, subtelna kwiatowa woń!!)

Konsystencja- 6 (troszkę jak lekki krem na dzień do niczego innego nie potrafię porównać)

Działanie- 6 (+) =] ja jestem zachwycona!!

Opakowanie- 6 (to główny aspekt, który sprawił, że zakupiłam tę mascarę- śliczne, eleganckie opakowanie z wyrytym logo firmy naprawdę prezentuje się znakomicie. To opakowanie ocieka luksusem, które mnie osobiście niesamowicie poprawia nastrój!!!!!)

Dodaję jeszcze zdjęcia "przed i po pomalowaniu", aby było łatwiej dokonać wyboru.

Jeżeli macie jakieś pytania to chętnie na nie odpowiem. Co do recenzji nowej kolekcji MAC'a to dopiero jutro- dzisiaj mam jeszcze trochę do zrobienia. Jedno jest pewne- dzisiaj pojawi się jeszcze jeden wpis o zakupionych przeze mnie pigmentach, które dzisiaj do mnie doszły>
  • awatar ♥Czarovnica Mai ♥: Ja używam Clinique. Ale tej YSL też byłam kiedyś szczęśliwą posiadaczką.
  • awatar Galadriel: super mascara! :) przypomina mi moją ulubioną (Hypnose Lancome, podobny, naturalny, ale zarazem głęboki efekt!) Co do podkładu, chętnie wypróbuję, jestem fanką La Roche Porse, szczególnie linii Effaclar :). Wcześniej używałam Vichy (byłam zadowolona z podkładów), ale zmienia mi się skóra (z tłustej na suchą), stąd będę potrzebowała bardziej delikatnego... Super blog prowadzisz :) mnóstwo jest blogów o kosmetykach, ale mało z nich daje naprawdę przydate informacje... Pozdrawiam :*
  • awatar yokolinamakeup: ceny takie tylko z tego względu, że stawiam na dobry podkład i dobrą mascarę, reszta mojej kosmetyczki to już w normalnych cenach:) chyba już nic powyżej 30 zł nie znajdzie się u mnie:) Jakoś tak już mam:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam wszystkich, którzy tutaj trafili
Blog poświęcony będzie głównie modzie, makijażom oraz paznokciom (nie tipsom!!). Znajdziecie tutaj recenzje moje nowości kosmetycznych, nowinki z moich zakupów (nie znajdziecie tutaj Diora ani Prady, gdyż to nie mój styl!!), zdjęcia moim ukochanych tatuaży wykonanych przez uwielbianych przeze mnie artystów oraz trochę muzyki (HC, Scream, Rockabilly, Rock, Punk i inne). Na pewno nie raz znajdą się tutaj perełki z pierwszych miejsc list przebojów, ale głównie nie stawiam na popularne kawałki, bo sama wiem jak fajnie jest odkryć coś nowego co chętnie się ściągnie!! Będą też recenzje książek, które przeczytałam, filmów które zobaczyłam itd. Zachęcam do czytania mojego bloga i liczę na wasze opinie, konstruktywna krytyka- mile widziana. Komentarze tzw. "wujków dobra rada" i chamskie będą usuwane!! Jest to mój pierwszy w życiu blog więc nie mam doświadczenia z tego typu autoprezentacją, ale liczę na pomoc z waszej strony
> Pozdrawiam serdecznie!! Już jutro pierwszy Houl Oczywiście ze zdjęciami mojego autorstwa Teraz już znikam się szykować na dziadziowe urodziny Na dobry humor niedzielnego południa zamieszczam świetną piosenkę, która zapewne jest wam znana z tzw. komedii romantycznej: Ten Things I Hate About You!!
Jutro pojawi się też moja recenzja na temat nowej kolekcji MAC'a.
ZAPRASZAM
  • awatar margaryna: Coś czuję, że będę Twoim regularnym gościem;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›